Ostatni tydzień działa na mnie depresyjnie ciągle deszcz i pogoda przypomina bardziej jesień niż zbliżające się lato. Dopełnieniem mojego codziennego outfit-u są kalosze i parka. Kalosze - czyli gumowe nieprzemakalne obuwie kiedyś postrzegane były jako robocze buty osób pracujących na budowie, obecnie kalosze pasują również do sukienki. Długo się do nich przekonywałam, ale od zeszłego roku kalosze w moich stylizacjach pełnią główną role. Przy takiej aurze jaka ostatnio panuje w centralnej Polsce kalosze to niezastąpione buty do których zakładam zarówno zwiewne sukienki, jeansy jak i krótkie szorty. Moim zdaniem kalosze pasują do wszystkiego jednocześnie w swojej prostocie są mega kobiece.
Do dzisiejszej stylizacji przygotowałam klasyczne jeansy destroyed z
luźną bluzką w paski oraz parkę tą w kolorze mundurowej zieleni kocham
najbardziej.
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz